Odwiedziny w Hacklab w Belgradzie

Jak zapewne wiecie, większą część minionego tygodnia spędziłem w stolicy Serbii. Korzystając z okazji zdecydowałem się odwiedzić tamtejszy Hacklab.
Jego siedziba mieści się przy ulicy Daničareva 23. Jest to dość spokojna okolica, oddalona od centrum o jakieś 15-20 minut jazdy trolejbusem. Jak mi powiedziano, lokal powstał przez wyremontowanie piwnicy udostępnionej przez jedną z założycielek. Dzięki temu opłacanie czynszu nie jest problemem, jednak dostępna przestrzeń jest zauważalnie mniejsza od naszej.

Główne pomieszczenie ma powierzchnię zbliżoną do hardroomu, do tego dochodzi jeszcze łazienka i niewielki korytarz zaadaptowany na kuchnię.

Społeczność zgromadzona wokół tego miejsca jest dość różnorodna, podobnie jak zainteresowania jej członków. Na spotkaniach i warsztatach omawiane są nie tylko kwestie techniczne, ale również społeczne. W czwartek na przykład trafiłem na dyskusję prowadzoną przez filozofa, który zastanawiał się nad etycznymi aspektami związanymi z rozwojem nowoczesnej techniki. Chodziło m.in. o autonomiczne urządzenia (np. samochody), które działając samodzielnie będą musiały podejmować decyzje, które do tej pory były zarezerwowane dla człowieka. Pojawiło się np. pytanie, czy samochód powinien móc zaryzykować życie swojego pasażera, żeby ocalić większą grupę ludzi na zewnątrz.

Jak zauważyłem, wśród osób pojawiających się w Hacklabie mocno reprezentowani są zwolennicy ruchu wolnego oprogramowania oraz partii piratów, a niezależność jest wysoko cienioną wartością. M.in. z tego powodu HL nie ma osobowości prawnej – funkcjonuje jako nieformalna grupa ludzi o zbliżonych zainteresowaniach. Kwestia ta wyszła na jaw podczas przeglądania naszej strony – kilka osób zwróciło uwagę na loga sponsorów. Pojawiły się pytania o to, czy jest to związane z jakimiś niedogodnościami i ograniczeniami. Społeczność zgromadzona wokół Hacklabu jest dosyć mocno sfeminizowana, tak więc sporym zainteresowaniem w dyskusjach na tematy społeczne cieszy się kwestia miejsca kobiet w branży IT.

Oczywiście Hacklab nie skupia się jedynie na powyższych kwestiach. Regularnie organizowane są warsztaty – sam trafiłem na jedno szkolenie z Drupala, prowadzone są zajęcia z Arduino. Niestety podczas moich wizyt nie mogła pojawić się żadna z osób zainteresowanych elektroniką, ale ich obecność jest widoczna. Ludzie z którymi rozmawiałem byli zainteresowani naszymi projektami związanymi z automatyką (światło, zamek, czujniki), gdyż w przyszłości planują zbudowanie czegoś podobnego. Na razie działa jedynie system zdalnego monitorowania klimatyzacji, co do sterowania nie jestem pewien. Na miejscu powstaje również drukarka 3D, toteż pojawiły się pytania o nasze doświadczenia z Make Paką. Oczywiście nie na wszystkie byłem w stanie odpowiedzieć. Pytano także o nasze doświadczenia w zakresie budowy quadcoptera, ponieważ to także jest w planach.

Oczywiście przekazałem przygotowane prezenty. Nasza koszulka cieszyła się zainteresowaniem.
I na koniec mała ciekawostka – do Belgradu nie dotarła tradycja picia Club Mate. ;)

Zapomniałem dodać, że Hacklab jest zbliżony wiekiem do HS KRK – powstał w 2012 roku.

-Marek Więcek

Autoindex

{{indexmenu>blog:odwiedziny-w-hacklab-w-belgradzie}}

Written by wiktor on Jan 20 2019, 3:55 AM.
Leniwa kluska
Projects
  • Restricted Project
Subscribers
None